Jesień



Ostatnie tygodnie przebiegały na nauce, którą podyktowała nam pora roku. Nasz tematyczny regał wyglądał tak:

Na górze umieszczone zostały książki z których korzystaliśmy. Były to m.in. Botananicum, Inwentarz drzew, Grzyby, Rok w lesie, więc raczej “Montessori friendly”.

Sabinka zna  już tematy jesienne od dawna, ale Marta dopiero teraz je poznawała. Zebrałyśmy kasztany, orzechy włoskie i laskowe, jarzębinę, szyszki i różne liście. Dziewczynki układały liściaste domino
z Printoteki.

Miałyśmy też puzzle ze strony Bliżej przedszkola. Obie układały te puzzle, dopasowywały owoce
i nasiona do ilustracji na puzzlach.

W ostatnim czasie dziewczynki często korzystają ze stolika świetlnego, który zmontował dla nich tatuś 🙂 Stworzyły kompozycję z listków, a następnie było tworzenie plakatu z liśćmi. Sabinka wycięła litery ze starych gazet.

Była też powtórka z budowy drzewa, chociaż znamy to doskonale, bo często bywamy w lesie, gdzie uczą się nie tylko dzieci, ale i my. Wykorzystana została układanka z budową drzewa w stylu Montessori. Karty naukowe z budową drzewa udostępniła nam Pani Miriam z bloga mojemontessori.pl (dziękujemy :)).

Następnie zajęłyśmy się budową liścia. Tutaj użyta została kolejna układanka. Porozmawialiśmy o funkcjach liści oraz o ich opadaniu jesienią. Budowa liścia
z książki Biblioteczka Montessori – ćwiczenia.

Przy przeglądaniu książki, zobaczyłyśmy pomysł na zielnik. Starsza domowa przedszkolaczka wzięła się do roboty. Na kartkach z kolorowego bloku przyklejała liście, które podpisywała. Następnie wkładała do obwolut. Kiedy wszystkie były gotowe, poukładała je w skoroszycie.

Jeszcze temat grzybów. Marta nauczyła się rozpoznawać borowika szlachetnego oraz muchomora czerwonego. Sabina poznała kilka nowych dla niej gatunków. Przy pytaniu o klasyfikację do flory lub fauny, odpowiedziała, że ani to roślina, ani zwierzę:) Pamiętała, że grzyby nie zaliczają się do tych kategorii, jednak wiele osób nadal zalicza je do roślin. Wie też, że wciąż nie opisano wszystkich gatunków grzybów. Informację na temat mykobioty czerpałyśmy z książki “Grzyby”.

W sklepie ogrodniczym kupiłyśmy dekoracyjne grzyby. Pogoda dopisywała, więc dziewczynki mogły malować na tarasie. Nie było nacisku na naturalną kolorystykę. Dzieci mogły malować grzyby tak jak chciały.

Udało się znaleźć karty naukowe. Budowa ogólna grzyba była już znana, więc tym razem rozszerzyliśmy zakres o kilka elementów.

Zaproponowałam podzielenie grzybów na jadalne i niejadalne. Do tego celu Sabinka wykonała buźkę wesołą i smutną. Bardzo chciała iść na grzybobranie, ale o pomyłkę nie trudno, więc my się tego na ten moment nie podejmujemy.

Od niedawna Sabinka może korzystać (pod nadzorem) z ostrego noża do krojenia dla dzieci. Wcześniej korzystała z dziecięcego noża obiadowego (nieostry). Mogła kroić pieczarki i sensorycznie poznawać ich budowę.

Dziewczynki oglądały filmik o grzybach i słuchały piosenki.

W międzyczasie wypadał też 11.11, więc obowiązkowo został wklepany “Polak mały” oraz Hymn. Przekazaliśmy też informacje na temat symboli narodowych
i szacunku do nich oraz o odpowiedniej postawie podczas śpiewania hymnu.

Podążaj za nami i polub nas:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Facebook
Instagram