Domowe Dzieciaki Bez kategorii Koniec jesieni, Nela i pierwszy śnieg

Koniec jesieni, Nela i pierwszy śnieg



Ostatnio mało nas widać na blogu, częściej na Instagramie 😉 Mieliśmy dość napięty plan, ale mamy nadzieję, że sytuacja się zmieni.

Końcem października i w listopadzie, wybrałam się na kurs “Montessori dla każdego”. Prowadziła go Pani Małgorzata Ceremuga, autorka książki “Montessori dla każdego. Samodzielnie odkryj świat”. Na tym kursie została ogólnie przedstawiona metoda Marii Montessori. Większością uczestniczek były nauczycielki. Jako że nie uczestniczyłam już wcześniej w kursach online oraz namiętnie czytałam wpisy na montessoriańskich blogach, metoda ta nie była dla mnie obca i wiele rzeczy już wiedziałam. Miło było patrzeć, jak zachwyt tą metodą budził się wśród nauczycielek konwencjonalnych. Oprócz wykładów, były też ćwiczenia praktyczne m.in. jak przygotowywać półki dla dzieci oraz sposoby na naukowe prace plastyczne. Udało mi się wylosować książkę prelegentki, która wpisała specjalną dedykację dla moich córeczek 🙂

W ostatnich dniach jesieni, wybraliśmy się z dziewczynkami na Gubałówkę. Wstyd się przyznać, że mieszkając w Zakopanem, dzieci były tam po raz pierwszy. Jest tak dlatego, że często wszędzie jest pełno turystów, a nie za bardzo lubimy się przeciskać w tłumie. Śpiący Rycerz był przysłonięty, ale mieliśmy okazję spotkać kogoś wyjątkowego 🙂

Sabinka ma ostatnio fazę na naukę gwary góralskiej oraz… robienia oscypków 😉 Miała okazję zobaczyć niestety już zamkniętą bacówkę, ale w zagrodzie były za to owieczki.

 

Spacerujemy sobie spokojnie, a tu na horyzoncie Nela mała reporterka. Co za szczęście namalowało się na twarzach dziewczynek. Uwielbiają Nelę, mamy wszystkie książeczki i lubimy czytać, dowiadywać się wielu ciekawych rzeczy.

Kiedy zbieraliśmy się do powrotu, zaglądnęliśmy jeszcze do sklepiku PKL. Duży plus za pamiątki wyprodukowane w Polsce 🙂

W listopadzie, prababcia dziewczynek obchodziła 90 urodziny. Z tej okazji wybraliśmy się na kolację urodzinową do restauracji mieszczącej się w zabytkowej Willi Obrochtówka, wybudowaną przez cieślę budującego domy projektów Witkiewicza. Przypadało wtedy akurat święto odzyskania niepodległości, więc prababcia poopowiadała nam trochę o czasach drugiej wojny światowej. Wiele ciężkich chwil przeżyła, ale ostatecznie członkowie najbliższej rodziny przeżyli. Wracając do tematu Obrochtówki – mają super kącik dla dzieci. Weszłam tam na chwilę z Sabinką i poczułam się jak u babci za piecem, jak w takim fajnym wiejskim zakątku.

Staraliśmy się wykorzystać ostatnie dni jesieni na leśne spacerki. Tu powraca temat bacówki 🙂 Z naszej stałej spacerowej trasy widać malutki szałasik. Jest opuszczony, ale zdecydowaliśmy się przyjrzeć mu bliżej.

To jest niesamowite, jak dzieci szybko się uczą, kiedy zobaczą coś na własne oczy, nie tylko na obrazkach.

18.11.2018 w Zakopanem spadł pierwszy śnieg. Od razu kombinezony przygotowane. Nie ważne, że wieczór i zimno. Zabawa w pierwszym śniegu musi być 🙂

 

Podążaj za nami i polub nas:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Facebook
Instagram