Ptaszkowo



Ptasie tematy za nami. Tak prezentowała się nasza półka tematyczna 🙂

Girlanda pobrana bezpłatnie z bloga Kukumag (polecam serdecznie!). Na górze mamy oczywiście piękne książeczki. Nie przeczytaliśmy wszystkich, ale z każdej po trochu, adekwatnie do naszych potrzeb. Najlepszą z tych pozycji pozostaje dla nas Inwentarz Ptaków (polecamy również inne książki
z tej serii).

W pierwszym okienku mamy globus w celu zobrazowania odlotów ptaków, drewniane jajka, piórko, mini gniazdo oraz figurki ptaków Safari Ltd. (fajna cena za zestaw jest w sklepie MatyMontessori).

W drugim karty trójdzielne właśnie z ptakami pasującymi do figurek. Karty zostały
wykonane przez nas, zdjęcia pobrane z bezpłatnego banku zdjęć.

Dziewczynki poznały gatunki ptaków (backyard birds) i dopasowywały figurki do kart. Sabinka dopasowywała też podpisy.

W trzecim okienku widzicie karty z gry MEMO “Zwierzęta Tatr”. Oprócz ptaków są tam też ssaki, gady
i płazy zamieszkujące Tatry, grę możecie kupić w sklepie TPN. W tym samym okienku mamy jeszcze karty trójdzielne z Biblioteczki Montessori wyd. Egmont. Dziewczynki zapoznały się z ptakami zamieszkującymi nasz kraj. Była lekcja trójstopniowa oraz memo.

Kolejne okienko mieści grę edukacyjną “Świat wokół nas. PTAKI” oraz puzzle zakupione w sklepie Kreatywne Wrota.

Następne okienko zawiera karty naukowe z budową ptaka od Kukumag (bezpłatne dla uczestników kursu, niestety nie wiem jak poza kursem). Jest to budowa podstawowa, raczej dla najmłodszych.

W kolejnych dwóch okienkach mamy puzzle z budową ptaka (to również dla maluszków) oraz ptasi zestaw od Kreatywe Wrota.

Marta studiowała podstawową budowę z prostymi kartami i puzzlami Montessori. Sabinka miała odrobinę rozszerzoną wersję. Okienka z określeniami wycinała sama.

Drugą częścią zadania było podpisanie zaznaczonych części ptaka.

Kolejne zadanie polegało na pokolorowaniu części, która była zapisana.

W ostatnim okienku nie za dużo widać, ale jest tam kilka ptasich kart pracy. Były to raczej kserówki
z książek.

Dziewczynki dużo uczą się poza domem. Wybraliśmy się do lokalnego Mini Zoo, gdzie przebywały też ptaki drapieżne. Ulubieńcem Marty, która ma obecnie dwa lata, okazała się sowa śnieżna. Sabinka polubiła płomykówkę.

Starsza córka miała szansę na trzymanie sowy na specjalnej rękawicy. Trochę ją to rozczuliło, chciała przytulić drapieżnika, ale to zaczęło niepokoić sówkę.

Nas za to rozczuliło, kiedy Sabinka tłumaczyła Martuni budowę ptaka 🙂 W domu, na tablicy narysowała ptaszynę i przeprowadzała lekcję dla młodszej siostry.

W przydomowych krzakach mamy ptasie gniazdo. Zimą jest puste, a latem nie udało się zidentyfikować ptaka. Nie chcieliśmy specjalnie rozchylać gałęzi do tego celu, żeby nie straszyć lokatora.

Dokarmiać czy nie? My dostosowaliśmy się do rady leśniczego. Nie dokarmialiśmy na początku zimy (to opóźnia odloty) oraz kiedy pogoda była łaskawa. Kiedy porządnie nas zasypało i mocno przymroziło, prognozy nie były optymistyczne, zdecydowaliśmy się, że to jest ten moment kiedy możemy trochę ptakom pomóc.

Dziewczynki wybrały się do sklepu zoologicznego po pokarm dla ptaków.

Razem z tatą zbudowały karmnik. Najczęściej przylatywały do nas sikorki.
W pobliżu domu zaobserwowaliśmy również kosy i wróble.

Odlot 😉

Podążaj za nami i polub nas:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Facebook
Instagram