Domowe Dzieciaki Bez kategorii Oficjalnie w ED :)

Oficjalnie w ED :)



 

Od pierwszego września 2019 Sabinka jest oficjalnie w edukacji domowej. Rozpoczęła obowiązkowe przygotowanie przedszkolne, czyli tzw. Zerówkę. Jak na razie podchodzimy do tego na pełnym luzie. Do naszej domowej zerówki kupiliśmy teczkę sześciolatka „Tropiciele” wyd. WSiP. Znaliśmy już wcześniej takie teczki, ponieważ od trzeciego roku życia, Sabinka chciała już pracować z takimi pakietami. Nie będziemy wałkować wszystkich zagadnień z przewodnika metodycznego, bo Sabinka zna już wiele z tych zagadnień i zrobimy czasem coś dla utrwalenia tego co już zna, a czasem o coś poszerzymy zakres materiału. Dla Marty również mamy pakiet „Tropiciele”, ale w wersji dla trzylatków. Kiedy starsza córka pracuje z książkami, młodsza często chce ją naśladować i prosi, aby jej czytać polecenie. Oczywiście nie robimy tego cały dzień, bo dzieci mają potrzebę ruchu, zabawy itd.

Ostatnie trzy tygodnie spędzaliśmy na świeżym powietrzu, trochę w domu na delikatnej nauce. Dziewczynki lubią odwiedzać las, który jest dość blisko naszego domu. Mamy tam kilka leśnych “baz”. Do jednej z tych baz zabraliśmy książeczki z Gruffalo. Otrzymaliśmy nie dawno polską wersję tej książeczki i to dlatego dziewczynki chciały zabrać książki do lasu. Wpadły też na pomysł, aby na wyprawę nałożyć kostiumy tego stwora. Najlepszą częścią tej wyprawy było czytanie książki przez Sabinkę. Będzie mieć w grudniu sześć lat, ale już teraz bardzo dobrze czyta. Właściwie to pierwsze przygody z samodzielnym czytaniem miała już w wieku czterech lat, ale nie ćwiczyliśmy tego jakoś natrętnie, aby jej nie zrazić. W ciągu ostatnich wakacji sama zaczęła czytać sprawniej. Rośnie nam mały bookworm, oby jej nie przeszło 🙂

Na facebookowej grupie „Edukacja domowa” rodzice piszą o „odszkolnieniu”. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu i refleksji na ten temat, ponieważ nie do końca umiemy to zrobić. Ciągle z tyłu głowy jest myśl o podstawie programowej i o metodach stosowanych w szkole. Będziemy się starać aby dopasować się do naszych dzieci, tak aby nauka nie była przykrym obowiązkiem.

Udało się nam już trochę ogarnąć temat zajęć dodatkowych dla dziewczynek. Obie chcą chodzić na ogólnorozwojowe zajęcia rozwojowe, więc za sportem jesteśmy bardzo na TAK. Staramy się wplatać angielski do życia codziennego, ale Sabinka chodzi też na dodatkowy język angielski. W tym toku rozpoczęła zajęcia na keyboardzie. Na tych zajęciach ma szansę na spędzenie czasu z koleżankami
i umawianie się z nimi poza zajęciami.

Na ten moment jesteśmy zadowoleni z tej decyzji, ale co przyniesie życie, jeszcze zobaczymy. Na razie dajemy sobie szansę na edukację domową i spanie do 9 😉

Podążaj za nami i polub nas:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Facebook
Instagram